Co wzmacnia bliskie relacje?
: 03 gru 2025, 22:53
Dla mnie najważniejsza jest szczerość, szacunek, zażyłość, wspólne czynności, wzajemne wsparcie. A w kłótniach dobrze jest podejść konstruktywnie 
W każdych - mniejszych i większych - konfliktach ważne jest by nie zachowywać długo urazy, nie "gniewać się", nie tworzyć "cichych dni" - a od razu wyjaśnić sobie pewne sprawy i starać się zapomnieć urazy.
Wiesz...... ciężko, żebyśmy bezwarunkowo kochali wszystkich bez wyjątku, jednych traktujemy z większą sympatią, innych z mniejszą... To jest nie do ogarnięcia naszą świadomością. Nie da się wszystkich jednakowo traktować.Ferishia pisze: 04 lut 2026, 3:23 @Przemo to prawda, co piszesz.
Ja nie umiem chować urazy, ale często jestem tak odbierana, że się niby obrażam. A ja po prostu się czuję zraniona, i dlatego tak wychodzi, że się zrażam do niektórych...
Ja to chyba przez moją chorobę pogubiłam pewne granice. Byłam zbyt pobłażliwa kosztem samej siebiePrzemo pisze: 04 lut 2026, 18:22Wiesz...... ciężko, żebyśmy bezwarunkowo kochali wszystkich bez wyjątku, jednych traktujemy z większą sympatią, innych z mniejszą... To jest nie do ogarnięcia naszą świadomością. Nie da się wszystkich jednakowo traktować.Ferishia pisze: 04 lut 2026, 3:23 @Przemo to prawda, co piszesz.
Ja nie umiem chować urazy, ale często jestem tak odbierana, że się niby obrażam. A ja po prostu się czuję zraniona, i dlatego tak wychodzi, że się zrażam do niektórych...
A, że czujemy się zranieni, oszukani - znam to aż za dobrze. Takich ludzi, traktuję po prostu "zimno", beznamiętnie. Rozmawiam z nimi, nie próbuję się mścić, ale i nie staram się im specjalnie czegoś ułatwiać.
I to mi się w Tobie cholernie podobaFerishia pisze: 04 lut 2026, 19:25 Ja to chyba przez moją chorobę pogubiłam pewne granice. Byłam zbyt pobłażliwa kosztem samej siebieTeraz się odradzam na nowo, jak Feniks z popiołów
![]()